Autor Wiadomość
<  Co zabiło Polonezy?
mp79
PostWysłany: Wto Gru 27, 2016 3:49 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 3625
Skąd: z małej mieścinki pod ruską granicą Ostrzeżenia: /3
Pojazd: samochód ciężarowy

Dobrze zakonserwowana buda, która od jeżdżenia jako takiego nie zużywa się, może robić przebiegi, o jakich piszecie, ale nie na tym samym silniku, zwłaszcza bez remontów w międzyczasie. W żadnym z ww. przypadków nikt się pewnie zresztą nie klął, że silnik od nowości ten sam, w niezmiennie idealnym stanie - bo naraziłby się tylko na niewybredne żarty. Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zayon
PostWysłany: Wto Gru 27, 2016 6:48 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 187
Skąd: Chotomove Ostrzeżenia: /3

No ten srebrny C+ o którym pisał kolega Endi... 400 tyś bez remontu jak twierdził właściciel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mp79
PostWysłany: Sro Gru 28, 2016 9:09 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 3625
Skąd: z małej mieścinki pod ruską granicą Ostrzeżenia: /3
Pojazd: samochód ciężarowy

Bez remontu i bez wymiany na "lepszy model"? Wierzysz w to?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zayon
PostWysłany: Sro Gru 28, 2016 10:31 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 187
Skąd: Chotomove Ostrzeżenia: /3

mp79 napisał:
Bez remontu i bez wymiany na "lepszy model"? Wierzysz w to?

Napisałem tylko co usłyszałem od właściciela, a czy wierzę w to to inna sprawa Wink .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Endi
PostWysłany: Sro Gru 28, 2016 11:15 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 647
Skąd: Świdnik Ostrzeżenia: /3
Pojazd: FSO Polonez 1500 1981r., Daewoo-FSO Polonez Atu + 1997 r.

mp79 napisał:
Bez remontu i bez wymiany na "lepszy model"? Wierzysz w to?

Ja jestem w stanie w to uwierzyć kolega sprzedał Caro + GSI z przebiegiem 300 tyś gdzie w silniku oprócz normalnych spraw eksploatacyjnych nic poważniejszego nie było robione. Fakt że nigdy nie żałował na materiały i wręcz pedantycznie pilnował wszystkich terminów co kiedy wymienić. Nie wiem ile w tym jest prawdy ale chodzą opinie że OHV na hydro-popychaczach montowane za czasów Daewoo były o wiele bardziej żywotne niż wcześniejsze. Odlewy podobno miały być lepsze, większą uwagę przykładano do montażu tych silników. No i zapewne też jakoś olejów, paliwa itp. była zdecydowanie lepsza niż to co było dostępne w latach 80 czy na początku 90. Z resztą mam porównanie pomiędzy moimi polonezami w Borewiczu silnik poszedł do remontu przy przebiegu 125 tyś, Atu póki co jest blisko 200 tyś i z silnikiem nic nie było robione, z czego większość czasu był jeżdżony na gazie. Jak na razie wszystko jest dobrze i oby tak zostało Wink . Nie mówię że jest to regułą bo na pewno były Plusy gdzie silnik szedł do remontu po kilkudziesięciu tysiącach. Jednak jeżeli silnik był pozbawiony wad produkcyjnych i przy zastosowaniu dobrej jakości materiałów i pilnowaniu terminów wymian jestem w stanie uwierzyć że te silniki przejeżdżały kilkaset tysięcy km.
_________________
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...
https://www.facebook.com/zoltypolonez?fref=ts
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kaczor
PostWysłany: Czw Gru 29, 2016 10:02 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 28 Kwi 2005
Posty: 125
Skąd: Kraków Ostrzeżenia: /3
Pojazd: FSO Polonez 1.6SLE MR88, Daewoo - FSO Leganza 2.0CDX MR98

Jak dla mnie jest odpowiedź prosta.
1. Trzeba wrócić do tabeli produkcji tzn.
- wbrew pozorom polonezów z lat 78-91 nie wyprodukowano dużo i większość na eksport
- Polonezy z lat 92-96 mają juz ponad 20 lat i jako nowe były to samochody za 10-25tyś zł (zależy w jakim roku) więc nie wymagajmy jakości VW który był w najtańszej wesji droższy niż Polonez 1.4 z klimą i na full opcji
- Polonezy z lat 97-2003 tak jak ma sie to do lat 78-91 nie zostały wyprodukowane w jakiejś dużej ilości średnia pewnie wyjdzie ponizej 10tyś rocznie

2. Po 2004 roku gdy otworzyły się bramy Eurozłomu to zwłaszcza na wsiach samochody marki FSO zostały szybko wyparte przez zachodnie. Fiat 126, Fiat CC to inna klasa samochodu stąd mniejszy procent szybkiej zmiany na coś zachodniego. Polonez był samochodem rodzinnym (wiecej pokonywanych kilometrów)

3. Jeszcze raz przypomnę FSO było tanim samochodem rodzinnym (nie chodzi że szybko tracił na wartości) ale startowała jego wartość (w latach 2000-2002) z poziomu caro/atu GLI 24500 - 30500zł kombi więc suma sumarum szybko stawał sie autem za 10 potem za 5 tyś i szybko trafiał na złom.

4. Podejście właścicieli do Nowego FSO - "to tylko Polonez nie kupie oleju 5w40", "coś się zepsuło jadę na szrot moze coś znajdę"
Podejście do uzywanego "ZACHODNIEGO" kurde no może i ten syntetyk drogi ale musi taki byc bo silnik sie zatrze, itd.
Zresztą widzę to po kolegach gdy w VW się coś zepsuje "no miało prawo wkońcu się jeździ" w FSO złapiesz kapcia i ci powiedzą "ale to złom nawet gume zlapał"
_________________
Piotrek-Kaczor

FSO Polonez 1.6SLE MR 88
FSO Polonez Caro 1.4 16V MR 95
Daewoo - FSO Leganza 2.0CDX MR 98
www.fso-sa.com.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
mp79
PostWysłany: Czw Gru 29, 2016 10:59 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 3625
Skąd: z małej mieścinki pod ruską granicą Ostrzeżenia: /3
Pojazd: samochód ciężarowy

Kaczor napisał:
Podejście właścicieli do Nowego FSO - "to tylko Polonez nie kupie oleju 5w40", "coś się zepsuło jadę na szrot moze coś znajdę"
Podejście do uzywanego "ZACHODNIEGO" kurde no może i ten syntetyk drogi ale musi taki byc bo silnik sie zatrze, itd.
Zresztą widzę to po kolegach gdy w VW się coś zepsuje "no miało prawo wkońcu się jeździ" w FSO złapiesz kapcia i ci powiedzą "ale to złom nawet gume zlapał"

Z tym to masz rację - zachodnie super trwałe sprzęty, ale pod warunkiem, że chuchasz i dmuchasz. Gdyby nie lublin, to mastera nie miałbym nawet czym zholować, jak mi kilka razy klapnął. W starym lublinie chyba tylko raz rozrząd był zmieniany; samochód pałowany był od nowości z butem w podłodze. Jak nie miałem przez dłuższy czas styczności z tym samochodem, wszyscy tylko tankowali i jeździli. Oleju nikt nie pilnował nawet stanu - o wymianie już nie wspomnę. Samochód trafiał do mechanika dopiero wtedy, gdy już naprawdę nie dało się jechać. Zapewne bardzo podobnie ludzie postępowali z polonezami. Fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne (a raczej jego brak) zdawało się potwierdzać słuszność olewczego podejścia użytkowników do kwestii eksploatacyjnych, w licznych przypadkach ograniczonych do wlewania paliwa. W budzie zaczynały pojawiać się dziury, a mechanika, o którą nikt nie dbał, też wymagała już remontu, więc samochód trafiał do kasacji.
I później ludziska biadolili, że polonez to złom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 3 z 3
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Forum Forum Polskiej Motoryzacji -> Polonez

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Portal Miłoœników Pojazdów Zabytkowych



Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.
Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.
Powered by phpBB , NoseBleed v1.05 and gylu





Muzyka FPM:



Popieramy:






Polecamy:


    oldtimery, oldtimer, stare samochody     Kup pan bombkie...

Mikrus.net.pl forum współtworzą:
www.mikrus.net.pl
www.syrenalaminat.prv.pl
www.jacomoto.prv.pl
www.junak.riders.pl
www.AleFiat.prv.pl
www.junak.org.pl
www.motoretro.org.pl

linki:
www.retrotraktor.pl
www.syrena.nekla.pl/forum
www.motodane.pl
www.czarprlu.pl