Autor Wiadomość
<  Co zabiło Polonezy?
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 12:24 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 117
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Witam!
Były już tematy o początkach Poloneza, o wyposażeniu, jeździe na co dzień i problemach technicznych.

Dlatego teraz może zastanówmy się nad przyczynami zagłady tych pojazdów.
Chociaż od zakończenia produkcji minęło jedynie 14 lat, Polonezy w ekspresowym tempie zniknęły z krajobrazu polskich dróg.
Np. w moim mieście Passatów B3, BMW E36 czy Opli Astra nie ma co liczyć ponieważ jest ich na pęczki w stanie od pordzewiałych wraków z elementami nie pod kolor ze szrotu po wypucowane okazy garażowe. To samo dotyczy o dziwo nawet Fiata CC, wykruszają się ale nie jest czymś wyjątkowym i niespotykanym.
Polonezów jest kilka i to znajdujących się głównie w rękach dziadków stąd też więcej stoją niż jeżdżą. W większości Plusy, ze dwa Atu i szerokie Caro. Swego rodzaju zagłębiem Polonezów jest moja dzielnica gdzie w uliczkach między blokami parkuje ciemne grafitowe szerokie Caro, mój zielony GLI, czerwony Atu Plus i Bordowy Caro Plus. Są niestety części miasta w których na parkingu nie ma ANI JEDNEGO Poloneza!!! Od dłuższego czasu nie widziałem sprawnej przejściówki w ruchu.



Przypominam, że nie są to przecież wozy stare ani żadna marka niszowa jak Saab czy AR. W latach 90 był to co trzeci nowy pojazd opuszczający bramę Polmozbytu. Do 2009 roku pełniły czynną służbę w MO, jako samochody gospodarcze w szpitalach nawet trochę dłużej. Był to normalny pełnoprawny samochód. Jeździli nimi taksówkarze a nawet dyrektorzy szkół w mniejszych miejscowościach.

Dlatego jest to dla mnie co najmniej zastanawiające, w jaki sposób w przeciągu kilku lat wyginęła marka samochodu wytwarzana przez ćwierć wieku?
Domyślam się, że miała w tym swój udział nieocynkowana karoseria w niektórych egzemplarzach b. szybko ulegająca biodegradacji i ogólnie słaba jakość wykonania.
Problem jest chyba jednak nieco bardziej złożony ponieważ to samo dotyczy chociażby Vento i Golfów III tylko one w dalszym ciągu jeżdżą na co dzień a okres wzmożonego złomowania Caro przypadał raczej na lata 08-2012.

Także panowie zachęcam do obiektywnej dyskusji bez sentymentów i uprzedzeń, z perspektywy laika stojącego przed podjęciem decyzji zakupu używanego samochodu.

Pozdrawiam
_________________
J-23 znowu nadaje!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zycho
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:12 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 308
Skąd: dobre pytanie... Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polski Fiat 508 III Junak

Ruda oraz jakość wykonania. Teraz niedobitki polegną ceny OC...
_________________
Moje maleństwo:
https://www.facebook.com/pages/Polski-Fiat-508/189916851154987
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mikry
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:28 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 7601
Skąd: Łódź Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: O różnej ilości kół

Tzw. Prestiż.
_________________
Jestem koneserem, czy jakoś tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 6:15 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 117
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Z tą RUDĄ SZMATĄ to rzeczywiście odwieczny problem polskich samochodów, nie tylko Poloneza. Crying or Very sad
No ale przypomnijmy sobie:

*Mój ojciec miał MR'83, do połowy 95 roku praktycznie tylko mazał bitexem i uruchamiał hamulce do przeglądu. Zrobił kilka dalszych tras -Warszawa, Gdańsk, Białystok, Częstochowa, Szwecja. Trochę wypadów do lekarzy itp. W każdym bądź razie nie jeździł na co dzień. Rowerem do garażu, brał Poloneza, z trasy zjeżdżał do garażu i do domu rowerem. Ruda mimo wszystko tańczyła jak szalona a następny właściciel pojeździł niecałe 6 lat.

*Caro dyrektora szkoły w której się uczyłem już ok. 2002 miało drzwi do listew całe poczernione bitexem i rdzawą belkę pod klapą bagażnika a mogło mieć wtedy co najwyżej 10 lat.

*Wujek miał Fiata, jednego z ostatnich. Od samego początku garażowany. W 2003 przy okazji pogrzebu kiedy się zjechała rodzinka trochę mu się przyglądałem. Progi zeżarte na wylot, nadkola już klejone. Sprzedał za grosze, kupił Astrę dwójkę która teraz ma ok. 14-15 lat i o dziwo nie gnije.

*Już w latach 90 widywałem Trucki z doszczętnie wyrdzewiałą półką pod reflektorami, drzwiami, krawędziami maski.

Dla odmiany ten konkretny egzemplarz zdaje się przeczyć teorii a od baaaaaardzo dawna parkuje na ulicy. We wczesnych latach 2000 na pewno już tam się kręcił.



Pzdr
_________________
J-23 znowu nadaje!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Norbinuss
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 6:38 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 396
Ostrzeżenia: 0/3

Wygniły, często nie dbano bo "to tylko polonez", zajeżdżone, zbyte ze względu chęci posiadania zachodniego "lepszego" auta. Ot co. Zaraz będzie tak z każdym daewoo.

Po Giżycku jeździ parę caro plusów, jednego dzisiaj widziałem na czarnych blachach w kolorze miętowym ( nie zielony, miętowy! Very Happy ), jakiś czas temu widziałem fest zgnite atu bez plusa, ze dwa/trzy caro jeszcze się znajdzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wlodek
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 7:49 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 678
Skąd: Bielsko-Biała Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: polonez

Hmm... ruda - odwieczny problem i chyba największy wróg polonezów.

Osobiście rzadko widzę jakiekolwiek polonezy na drogach - dzisiaj jak ruszałem spod pracy śmignął mi złoty caro GSI. Potem na mieście zgnity borgowy plus też gsi na czarnej blasze. A do tego wiecznie zaparkowany truck plus zielony do przewozu szyb - parkuje koło kościoła w Bałej.

Dzisiaj polonezami jeżdżą albo emeryci albo pasjonaci. Budowlańcy zaczęli kupować T4 / Transity / Sprintery w wersji DC (doki Wink ) albo tanie pickupy 4x4.

Rzadko kiedy zwykły śmiertelnik sięga po takiego archaika jak Polonez. I to chyba najważniejszy powód - ludzie do dobrego się szybko przyzwyczajają. A nawet golf MK 2 czy MK 3 jest bardziej komfortowy i prostszy do okiełznania niż Polonez.

Ludzie są zamożniejsi - wczoraj rozmawiałem z kolegą szwagra - typowy gimbus 18 lat, opowiadał czym jeżdżą jego kumple do szkoły - takie oczy zrobiłem - E46 Coupe, E90tki, Astry IV... Shocked Za moich czasów (matura w 2005 roku) - w klasie maturalnej tylko jeden kumpel miał samochód - malucha (do kjsów Wink ).

Jak tak jadę swoim polonezem to myślę, że zaliczamy się do wozaków/szoferów bo np. wrzuć tu jedynkę jak - nie wchodzi dwoma palcami albo wykombinuj coś jak np. rano miałem dzisiaj padnięty akumulator a przypadkiem zostawiłem go na ustawieniu "odpalanie na gazie" i zalałem silnik Wink zwykły, współczesny kierowca nic by nie zrobił, nie wpadł by na to co trzeba odkręcić, co nacisnąć itd.

A zapłacisz 4000zł i masz golfa IV...

Polonezy wykończyło to, że po prostu skończył się ich czas, zastąpiły je nowocześniejsze samochody - normalna kolej rzeczy. A przy polonezach zostali pasjonaci i ludzie którzy mają do nich sentyment. Zgodzę się z tym, że raptem 14 lat mineło od końca produkcji - mało czasu, ale nie patrzymy na to że od rozpoczęcia produkcji mija 38 lat (!!!) więc tak czy tak dzielny staruszek długo walczył.

P.S. Jak tak piszmy o "wymieraniu" polonezów przypomina mi się jak mój Tata mi opowiadał, o tym jak kupił Warszawę w 1978 roku - 203jka z 1966 roku która mam do dzisiaj Wink I podobna sytuacja - niby samochodów jak na lekarstwo a Warszawa wtedy już trąciła myszką. Scena z "co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" gdy na postój taksówek zajechała szara garbuska - pogardliwe spojrzenie Krzysztofa Kowalewskiego . Czy sceny ze zmieników gdy wśród taksówek 125p stała jedna smutna nie pasująca do reszty Warszawa (Marka Siudyma zresztą Wink ).
_________________
Polonez Caro Plus 1999r.
Polonez Caro Plus 1998r.
Polonez Caro 1.4 GLI 16V 1995r.
Polonez 1500 1981r.
Warszawa 203 1966r.
Fiat 126p 1980r.
MG ZS 2,0 TD 2005r.
był: Polonez Truck 1991r.

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cb3ae5868998da8a
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mp79
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 8:07 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 3625
Skąd: z małej mieścinki pod ruską granicą Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: samochód ciężarowy

Normalna sprawa, że jakaś epoka się kończy, a zaczyna się następna. Z syrenami było zresztą identycznie - też w ciągu kilku lat wyginęły. Jedyne, czego w związku z tym żałuję, to to, że nie robiłem więcej zdjęć samochodom. Wręcz uważałem, żeby jakiś badziewny pospolity jak robactwo, polonez caro, nie wpieprzył mi się w kadr, gdy coś fotografowałem. Człowiek nie miał świadomości, jakie to wszystko ulotne... Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wlodek
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 8:19 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 678
Skąd: Bielsko-Biała Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: polonez

Ty się śmiej z ulotności chwil ;P Do mnie do pracy przyjeżdżają tylko dwa klasyki - mój Caro Plus i... Golf II - jak że jak ich nie lubiłem - było ich wszędzie pełno! jak pluskiew! - a teraz gęba mi się uśmiecha jak go widzę Very Happy
_________________
Polonez Caro Plus 1999r.
Polonez Caro Plus 1998r.
Polonez Caro 1.4 GLI 16V 1995r.
Polonez 1500 1981r.
Warszawa 203 1966r.
Fiat 126p 1980r.
MG ZS 2,0 TD 2005r.
był: Polonez Truck 1991r.

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cb3ae5868998da8a
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 10:02 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 117
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Heheheh a ja dla odmiany nawet teraz nie potrafię się zdobyć na sympatię w stosunku do Golfa II.
Myślę sobie no może ich szkoda, rzeczywiście się wykruszają po czym spoglądam na ten kanciasto plastikowy ryj z wyłupiastymi reflektorami, te cudowne klamki z cynglem lubiące zostawać w ręce i... NIE.
NIE, NIE, NIE, NIE.
NIE Wink
Pod palnik i do huty.

Design "niemiecki" jakoś do mnie nie przemawia, brakuje mi za to wspomnianych wyżej przejściówek. Kiedyś ich nie lubiłem, kojarzyły mi się z Tarpanem i śmierdzącą ceratową tapicerką, naklejkami na klapie jak z odkurzacza no ale teraz jak się już skończyły to jednak szkoda...

Jeśli już miałoby mi brakować jakiegoś zachodniego wozu to z pewnością Kadetta E. No ale to trochę taki ichny Polonez którego RUDA SZMATA opierdzielała szybciej niż się zdążyło remontować Smile

Pzdr
_________________
J-23 znowu nadaje!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tommm
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 10:28 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 157
Skąd: Śląsk Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: wąski GLE

Moim zdaniem za wyginięcie Polonezów z ruchu drogowego (oprócz oczywiście rdzy i często wątpliwej jakości wykonania w fabryce) odpowiada również fatalna jakość części zamiennych.

Coś się zepsuło, ok, normalna rzecz. Kupuję, wymieniam. "Nowe" części w większości nie spełniają jakichkolwiek kryteriów jakościowych. Czasem wytrzymają 5 tysięcy kilometrów a czasem okazuje się, że nieużywana część nadaje się po prostu na śmietnik. Vide- krzyżaki wału napędowego, łączniki elastyczne wału. Nie da się normalnie eksploatować auta, w którym co chwilę do roboty jest znów to samo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Mikry
PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 10:41 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 7601
Skąd: Łódź Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: O różnej ilości kół

Bo nie opłaca się produkować dobrych jakościowo części, skoro przeciętny uźytkownik poloneza i tak kupi te tańsze. To tak jak do Cinquecento chciałem kupić nowy układ wydechowy z katalizatorem. Co z tego, że producent ma go w ofercie skoro go nie produkuje bo nie ma na to zbytu, bo część jest warta tyle, co 3/4 samochodu.
_________________
Jestem koneserem, czy jakoś tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
simca 1307
PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 1:06 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 595
Skąd: Puławy/Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: 125p

Tommm napisał:
Moim zdaniem za wyginięcie Polonezów z ruchu drogowego (oprócz oczywiście rdzy i często wątpliwej jakości wykonania w fabryce) odpowiada również fatalna jakość części zamiennych.

Coś się zepsuło, ok, normalna rzecz. Kupuję, wymieniam. "Nowe" części w większości nie spełniają jakichkolwiek kryteriów jakościowych. Czasem wytrzymają 5 tysięcy kilometrów a czasem okazuje się, że nieużywana część nadaje się po prostu na śmietnik. Vide- krzyżaki wału napędowego, łączniki elastyczne wału. Nie da się normalnie eksploatować auta, w którym co chwilę do roboty jest znów to samo.


Ojjj to prawda, święta prawda - znaleźć DOBRY przegub elastyczny graniczy z cudem. Po całych kilku tysiącach kilometrów nowy przegub z 2016 roku rozleciał się na trzy części, dobrze, że sprzedawca zwrócił pieniądze Wink

Podpory wału-to samo, krzyżaki - to samo. Najczęściej wygląda to tak, że szukam starych, 30-letnich części, lub staram się dobrać od jakiegoś innego, zachodniego auta... pełno części w sklepach, na akcjach, a spora część z nich nadaje się jedynie na śmietnik, albo do postawienia auta w garażu i okazjonalnej przejażdżki po okolicy w niedzielę. Ale bez dodawania gazu za mocno, bo chińska guma/krzyżak z guanolitu się rozsypie Laughing O hamulcach już pisałem w innym temacie...

I oczywiście rdza... dzisiaj oglądałem dwa auta z niskim przebiegiem (autentycznym, widać po stanie wnętrza, ogólnej kondycji, "zmęczeniu auta"), 70000 i 94000 kilometrów. Silnik jak dzwon, kierownica niewytarta, a auto nie ma podłogi i podłużnic, fabrycznie zakonserwowane jakimś biteksem/barankiem i tyle, właściciel nie trudził się zajrzeć pod auto... Polerowane, woskowane, widząc auto na parkingu można by powiedzieć, że samochód jest jak nowy i rewelacyjnie zachowany. A podłużnice można było połamać naciskając mocniej... w podłodze dziury i kratery, pod plastikowymi nakładkami na progi dziury na wylot Rolling Eyes . Liczne opowieści znajomych, właścicieli, którzy po dwóch latach jazdy w fabrycznie nowym aucie mieli zgnite doły drzwi... Głównie brak ocynku i słabej jakości blacha zabiła te auta, one się wybitnie nie nadają do jazdy na co dzień Confused Niestety nie każdy wiedział, że auto po kupnie trzeba od razu zalać litrami płynów do konserwacji, żeby w nich pływały.

"Poloneza czas zacząć" - mówi rdza do rdzy Wink


_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 7:43 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 117
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Niestety za fatalną jakość zamienników to po części Polak sam sobie winny.
Samochód b. często kupują ludzie których nie stać na jego utrzymanie a z drugiej strony to ma odpalać i jeździć. Zakładają chiński badziew (chociażby do wspomnianych Golfów) a później zdziwko że lampa świeci w kosmos i trzeba dokupić używkę Helli -z życia wzięte. No ale przecież Janusz wie najlepiej, nie będę przepłacał hehe. You got what you paid for. Life is brutal. Dużą winę za taki stan rzeczy ponosi też swego rodzaju presja, postrzeganie samochodu w naszym społeczeństwie jako wyznacznika sukcesu. Pracujesz? Musisz mieć samochód. W przeciwnym razie nie należysz do klubu, nie ten poziom. Koledzy bezczelnie się nie zatrzymują udając że nie zauważyli. Spróbuj umówić się z jakąś panną i co? No to kiedy PODJEDZIESZ? Nie mam samochodu. A a a no to wiesz może innym razem. LOOSER. Znam typa, który nawet nie ma prawa jazdy ale kupił samochód dla baby, zarejestrował na siebie i po kilka razy w tygodniu pucuje chwaląc się, że to jego. Takie zdobywanie pojazdu niejako pod presją, kosztem wyrzeczeń i braku funduszy na jego należytą obsługę prędzej czy później doprowadzi do katastrofy. Ocynkowane Audi zniesie to (z zewnątrz) trochę lepiej, zaniedbany Polonez przemieni się w kupę gruzu.

Masz rację kolego, że PRL-owskie oryginały bywają lepsze od współczesnych prywaciarskich podróbek z gumy przypominającej granulat na budowę dróg...

Poza tym ogólnie baaaardzo niska kultura techniczna naszego społeczeństwa. Mam np. kolegę -kupił E36 no bo wiadomo be em a LANS.
Po co wymieniać olej? Tylko dolewki od Raka w pracy "bo ja nie będę w samochód inwestował".
Świece, kable? Buhahahaha
Akumulator? Używka ze szrotu.
Amory wyszły kielichami i zaparły się o puszki głośników? Panie Mirku a nie można tam jakiś wielkich podkładek? Dosztukowali w pracy z takiego grubego białego plastiku jak na deski do krojenia.
W progach pianka.
Koleś zarabia minimalną krajową no ale ma beemę to znaczy się jest gość, człowiek sukcesu, jest co wklejać na fejsa.

Naprawdę czasami odnoszę wrażenie, że nie ma złych samochodów, są tylko źli kierowcy...

Przykre jest tylko to, że w przypadku naszych polskich autek skazani jesteśmy właściwie tylko na oryginały z epoki od handlarzy albo fatalnej jakości prywaciarskie zamienniki.
Jednak wiele nam brakuje do takiego chociażby Chevroleta, bowiem w USA bez problemu można kupić wierne reprodukcje wszystkich najmniejszych detali od lat 50 wzwyż, błotniki, atrapy, zderzaki, lusterka, pompy paliwa. Tam hipster na prawdę może sobie pozwolić na codzienną jazdę nawet takim Chevroletem Impalą 3czy Fordem Crown Victoria.
_________________
J-23 znowu nadaje!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Endi
PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 9:47 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 647
Skąd: Świdnik Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: FSO Polonez 1500 1981r., Daewoo-FSO Polonez Atu + 1997 r.

Kapitan_Kloss napisał:

Przykre jest tylko to, że w przypadku naszych polskich autek skazani jesteśmy właściwie tylko na oryginały z epoki od handlarzy albo fatalnej jakości prywaciarskie zamienniki.
Jednak wiele nam brakuje do takiego chociażby Chevroleta, bowiem w USA bez problemu można kupić wierne reprodukcje wszystkich najmniejszych detali od lat 50 wzwyż, błotniki, atrapy, zderzaki, lusterka, pompy paliwa. Tam hipster na prawdę może sobie pozwolić na codzienną jazdę nawet takim Chevroletem Impalą 3czy Fordem Crown Victoria.


O czym Ty w ogóle piszesz Question Chevrolet to marka z ponad 100 letnią tradycją nieprzerwanie produkująca setki milionów samochodów. Nie jest to mała fabryka działająca w socjalistycznej rzeczywistości produkująca przestarzałe samochody, która na dobrą sprawę sama nie wie ile i jakich samochodów wyprodukowała, a w obecnej chwili działa tylko na papierze i produkuję klocki Lego. W ogóle ten cały temat jest śmieszny "Co zabiło Polonezy" to że nie są produkowane od 14 lat a fabryka praktycznie nie istnieje. Zwykła normalna kolej rzeczy każdy inny model samochodu z tego okresu jest coraz rzadziej widywany na drogach. Na zachodzie gdzie ludzie częściej zmieniają samochody to zjawisko postępuje jeszcze szybciej. Jak pojedziesz do Niemiec to na ulicy też nie zobaczysz Golfa II czy III albo opla Kadetta w dużych ilościach. Co do części zamiennych to jest taka sama sytuacja, części są gówniane bo nie opłaca się ich produkować bo coraz mniej ludzi je kupuje. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamrozi gotówki w częściach które będą miesiącami czy nawet czasem latami leżały na półce.
_________________
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...
https://www.facebook.com/zoltypolonez?fref=ts
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 12:11 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 117
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Przepraszam za zdublowany post ale pisałem z komórki i tak wyszło.
_________________
J-23 znowu nadaje!


Ostatnio zmieniony przez Kapitan_Kloss dnia Wto Gru 06, 2016 12:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 3
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Forum Forum Polskiej Motoryzacji -> Polonez

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Portal Miłoœników Pojazdów Zabytkowych



Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.
Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.
Powered by phpBB , NoseBleed v1.05 and gylu





Muzyka FPM:



Popieramy:






Polecamy:


    oldtimery, oldtimer, stare samochody     Kup pan bombkie...

Mikrus.net.pl forum współtworzą:
www.mikrus.net.pl
www.syrenalaminat.prv.pl
www.jacomoto.prv.pl
www.junak.riders.pl
www.AleFiat.prv.pl
www.junak.org.pl
www.motoretro.org.pl

linki:
www.retrotraktor.pl
www.syrena.nekla.pl/forum
www.motodane.pl
www.czarprlu.pl