Autor Wiadomość
<  skatowali syrenę!
paderewsku
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 10:50 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 163
Skąd: łosice/głowno Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Warszawa 223, WFM M06S34

Witam. to o czym teraz napiszę nie można nazwać inaczej jak skurwysyństwem. W okolicy mojego miasteczka jest nas kilku, dwie warszawy i od niedawna pieknie odrestaurowana syrenka 105 należąca do mojego młodego wiekiem kolegi, ale jego zapał i to co swoimi rękami zrobił przerosło moje oczekiwania. auto w 100% oryginale wruciło w tym roku na drogi, po kilkunastu miesiącach odbudowy przez naprawdę przemiłego młodego człowieka. biegi przy kierownicy, oryginalne opony, poprostu slicznie. Silnik po profesjonalnej kapitalce ledwo się docierał, ale auto coraz śmielej pokonywało coraz to dłuższe trasy. Spotkania na nadbużańskiej działce, dwie warszawy i syrena nie do zapomnienia. Kilka dni temu syrenka została odstawiona na drobny zabieg kosmetyczny polerki lakieru, mój przyjaciel nie chciał tego robić samemu mimo iż nie jest to skomplikowane, pozostawił w rękach specjalisty. Następnego ranka dowiedział się iż jeden z okręgowych blachaży lakierników przechwala się iż jechał syrenką 130km/h więc pędem udał się po odbiór auta. Po wymianie kilku słów auto zostało odebrane, niestety w drodze odazało się iż blok silnika jest pekniety, skrzynia biegów rozerwana, o przegóbach nie wspominam. Blok został perfidnie zaszpachlowany, żeby nie lała się woda!!! Sam bym się załamał .... Pałe wziąść? sądzić się??? bez sensu. I tu moja prośba- Potrzebny jest silnik do 105 lub blok do szlifu, na allegro zdażają się nowe bloki....może ktoś chciałby takowy sprzedać było by super, cały silnik, jesli blok używany będą potrzebne nadwymiarowe tłoki....z góry dziękuję za informację......pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Mikry
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:02 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 15 Lip 2005
Posty: 7613
Skąd: Łódź Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: O różnej ilości kół

Wszechpanujące buractwo mnie przeraża Sad
_________________
Jestem koneserem, czy jakoś tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
syreniarz1992
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:20 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 1426
Skąd: o Nowej to Hucie piosenka... Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Rzóg,sareny, wułezka i inne parchate.

zabiłbym...jedyne co moge to podwiesić. Crying or Very sad
_________________
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Lukasz125p
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:23 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 719
Ostrzeżenia: 0/3

Faktycznie z tego lakiernika musi być dobry" specjalista"
Bolszewik w du..ę pierd....ony i tyle w temacie brania cudzego samochodu bez pytania.
Szkoda tylko że tyle pracy właściciela Syrenki poszło na marne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dżepetto
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:30 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 1237
Skąd: Wojkowice(Śląskie) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: 6xMotorynka, Suzuki RG 80

no ale jakis sąd czy policja nie da rady z chujem? Przecież takiego zabił bym, ale dopiero wtedy jak by policja nie pomogła. Wziąść kolegów zrobić wjazd do warsztatu rozpierdolic warsztat i tego kolesia. No bo na takich ludzi nie ma litości i ratunku.
_________________
Kupie każdą część do Rometa... od całego motorku po śrubke

Motorynka Pony M301 1988 mniam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Kumpelek
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:36 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 09 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Częstochowa Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Dwusuwowy

Dżepetto napisał:
no ale jakis sąd czy policja nie da rady z chujem?


jeaaaa, w jakim świecie żyjesz? Laughing Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
paderewsku
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:48 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 163
Skąd: łosice/głowno Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Warszawa 223, WFM M06S34

Rozumiem waszą wściekłość i wogule, jest to oczywiste, ale to nie jest metoda, oczywiście można pojechać z pałami i wogule, ale w miejscowościach oddalonych o 4km taki dym to trzeba by się zastanowić. Nie chodzi mi o wyładowanie złości, tylko konkretną pomoc w zdobyciu potrzebnego materiału aby poprostu o tym zapomnieć...nie chcę handlować bo tym się nie zajmuję....jeśli udało by się nabyć nowy blok + tłoki to SUPER, cały silnik z wymiarem cylindrów kwalifikującym go do szlifu też dobrze....goły blok do szlifu i nowe tłoki jak wyżej.... chodzi o materiał do odbudowy aby auto wróciło na drogi....pozdrawiam i dziekuję za odzew...proszę jednocześnie o informację na priv, lub poczta paderewsku@wp.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Dziwny Mag
PostWysłany: Wto Sie 07, 2007 11:49 pm  Odpowiedz z cytatem
Moderator


Dołączył: 21 Maj 2005
Posty: 1737
Skąd: Ostrów Wlkp Ostrzeżenia: 0/3

Kumpelek - "Polska, mieszkam w Polsce..." Cool Tu też może być normalnie.

Z przeproszeniem, na zimno: wielkość szkód, jakie koleś wyrządził jest na tyle duża, a "klient" na tyle łatwy do "złapania", że policja taką sprawę weźmie, bo zasili ona statystyki na +. W sądzie sprawa też jest wygrana - ważne tylko, żeby właściciel Syrenki miał trochę ochoty i siły na dopilnowanie wszystkich papierkowych spraw (mogą być potzrebne ekspertyzy rzeczoznawców). Jego wybór.
Można też najpierw zaproponować sprawcy ugodę i nie wnosić sprawy do sądu, jeśli odda odpowiednie pieniądze - ale rozmawiać tylko przy świadkach albo od razu pisemnie. Gdyby się na to nie zgodził, zeznania świadków czy pisma z propozycją "dogadania się" służą za duży + dla powoda (właściciela Syrenki) w sądzie.

Paderewsku - ktoś się jutro do Ciebie odezwie w sprawie silnika Smile

Edycja: Zagalopowałem się trochę... Policja nie musi tu być potrzebna. Wystarczy propozycja ugody - i "klient" jeśli ma choć resztki rozumu powinien na to pójść, a gdyby nie poszedł to można od razu zgłosić sprawę sądowi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Dżepetto
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 12:00 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 1237
Skąd: Wojkowice(Śląskie) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: 6xMotorynka, Suzuki RG 80

emo 1966 chociaż wiesz, dzisiaj jest tak że nikt nie chce sądzić sie o jakąś syrenke bo duzo zachodu jest. To jest polska i wszystko się ciągnie. Druga sprawa paderewsku jak można o takim czymś zapomniec, twój kolega tyle pracy w to wpakował picował, pieścił, i nagle dał jakiemuś debilowi co 1 jeden dzień rozpierdolił syrenke która kolega robił 2 lata. Nigdy w życiu bym nie zostawił tego.
_________________
Kupie każdą część do Rometa... od całego motorku po śrubke

Motorynka Pony M301 1988 mniam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Kumpelek
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 12:02 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 09 Cze 2005
Posty: 1381
Skąd: Częstochowa Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Dwusuwowy

eMO 1966 napisał:
Kumpelek - "Polska, mieszkam w Polsce..." Cool Tu też może być normalnie.


przestałem juz w to wierzyc Wink


eMO 1966 napisał:

Paderewsku - ktoś się jutro do Ciebie odezwie w sprawie silnika Smile


Zgadza sie Cool juz to zrobiłem i czekam na odpowiedź na maila
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
amadeo
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 12:30 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 352
Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: ZUK A11B & Barkas

Ja bym temu fajfusowi nie popuscil !! to jawny przyklad debilizmu w wiekszosci polskich warsztatach !! Evil or Very Mad pozdr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
KIEROWCA
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 12:34 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 27 Kwi 2005
Posty: 492
Skąd: z Mazur Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: nogi;-(

Dżepetto napisał:
no ale jakis sąd czy policja nie da rady z chujem? Przecież takiego zabił bym, ale dopiero wtedy jak by policja nie pomogła. Wziąść kolegów zrobić wjazd do warsztatu rozpierdolic warsztat i tego kolesia. No bo na takich ludzi nie ma litości i ratunku.

Święta racja, tylko, żeby później JEGO koledzy nie porozbijali wam aut w odwecie Rolling Eyes Skoro to miejscowość oddalona o 4km to trzeba się liczyć z możliwością, że równiedobrze ONI też mogą zrobić nalot Evil or Very Mad Mad

----A na buractwo nie ma rady, np. u mnie w mieście też jest na porzątku dziennym, że goście z komisów spotykają się wieczorem z jakimiś kumplami z miasta, robią zrywy na placu, jeżdżą samochodami klientów...
Także generalnie jeśli oddajesz samochód do mechanika to najlepiej wtedy kiedy masz wolne w robocie i czekaj te nawet 3 godziny pod warsztatem...
Ja np. jak robiłem kiedyś hamulce i półośkę a przy okazji musiałem pospawać wydech to wręcz stałem razem z mechanikiem pod podniesionym samochodem, w przerwie razem wyszliśmy nawet na fajkę Surprised

Najlepsza była ze dwa lata temu u nas jedna beemka rekin taka beżowa siódemka chyba z przełomu lat 80 i 90. Bryka pełen wypas oczywiście każdy zaglądał do komisu. Na pierwszy rzut oka wnętrze czarna skóra, bajerka jak w amerykańskiej limuzynie. Tylko, że jak bliżej się przyjżeć to samochód miał z grubsza tylko odkurzone popioły od petów na tapicerce, podniszczone dużo małych detali jak np. kratki na desce rozdzielczej a podczas normalnej jazdy wszystko trzeszczało gorzej jakby się jechało Tarpanem po kartoflisku...
Oczywiście wnętrze pełen oczojeb jakby ktoś wywalił całą butelkę środka do nabłyszczania mebli a jedyną wadą był tylko "mały wyciek ze wspomagania". Skończyło się to tak, że w końcu beemką rozpierdolił się nie kto inny jak gościu z komisu i musiał zwinąć interes także sprawiedliwości stało się zadość...
eMO 1966 napisał:
Edycja: Zagalopowałem się trochę... Policja nie musi tu być potrzebna. Wystarczy propozycja ugody - i "klient" jeśli ma choć resztki rozumu powinien na to pójść, a gdyby nie poszedł to można od razu zgłosić sprawę sądowi.

Zaręczam Ci, że koleś na ugodę nie pójdzie bo tacy komisowcy/mechanicy jeszcze jeżdżący samochodami klientów to cwaniaczki pluj w oczy a mówi, że deszcz pada. Czy są jakieś dowody na to, że samochód w ogóle był w warsztacie, jakiś rachunek z datą itd. Czy jest to raczej jakiś pan Gienio co to robi auta na słowo honoru Question
To tyle w tej kwestii i pozostaje tylko współczuć właścicielowi bo widać, że nie jakiś burak a o samochód dbał Crying or Very sad I to jeszcze po kapitalce ach szkoda słów...
Pozdrawiam
_________________
Zostań strażnikiem języka- poznaj tajemne gesty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Lukasz125p
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 8:26 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 719
Ostrzeżenia: 0/3

Tak przy temacie mechaników, to ciekawy jestem Waszej opinii, bo u mnie względne zaufanie wzbudzają starsi Panowie w wieku 60-70 lat, takie fajne dziadki w okularach co to zęby pozjadali w PRL-u na mechanice samochodowej, i znają polskie samochody od podszewki.
Bo takich młodych szczyli z wygolonymi pałami i łańcuchem na szyi , co tylko patrzą co by człowiekowi z auta podpierd......ić to ja bym omijał szerokim łukiem.
Ale to niestety nie jest reguła , pewnie niejeden taki "starszy" mechanik też potrafi niezłe "wałki" robić z klientami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dawid91
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 9:34 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1152
Skąd: Łódź Ostrzeżenia: 0/3

i oddaj tu teraz auto do mechanika Rolling Eyes Pamiętam jak kilka lat temu , w rodzinei był saab 9000 '91 , zepsulo sie podswietlenie zegarów , mechanik owszem naprawil to , to znaczy ,,wymienil na nowe " tylko dziwnym trafem pozniej nie działo podswietlenie niczego innego poza zegarami Rolling Eyes najlepiej robic auta samemu , tylko gorzej jak ktos nie umie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
KarolDG
PostWysłany: Sro Sie 08, 2007 11:09 am  Odpowiedz z cytatem
V-ce Admin
V-ce Admin


Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 1245
Skąd: DG Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: 104 problemy

Dobra..bo temat powoli zmienia się w ""Rozmowy na nowy wiek-"Polscy mechanicy..".

Wrzuć zdjęcie tego pękniętego bloku tej zipiny oraz skrzyni do tematu o warsztatach polecanych i nie polecanych..no i ten opis + czerwonymi wielkimi literami adres warsztatu.KLIK
_________________
+StARa M!łośĆ ,
cZasEm RDzEw!ejE+



Dzieci neostrady trzeba JEBA.....nować
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 3
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Forum Forum Polskiej Motoryzacji -> Syrena

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Portal Miłoœników Pojazdów Zabytkowych



Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.
Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.
Powered by phpBB , NoseBleed v1.05 and gylu





Muzyka FPM:



Popieramy:






Polecamy:


    oldtimery, oldtimer, stare samochody     Kup pan bombkie...

Mikrus.net.pl forum współtworzą:
www.mikrus.net.pl
www.syrenalaminat.prv.pl
www.jacomoto.prv.pl
www.junak.riders.pl
www.AleFiat.prv.pl
www.junak.org.pl
www.motoretro.org.pl

linki:
www.retrotraktor.pl
www.syrena.nekla.pl/forum
www.motodane.pl
www.czarprlu.pl