Autor Wiadomość
<  Polonez Borewicz kontra konkurencja 78-83
stivek
PostWysłany: Wto Lis 24, 2015 12:45 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2007
Posty: 2334
Skąd: Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '80. FSO Polonez Caro 1.6GLE'92. Skoda 120L '88. Chevrolet Blazer LT 4300.

O ile 5-bieg w LS/SLE nieco poprawia komfort jazdy , o tyle w 1.6GLE jeździ się znacznie ciszej.
W porównaniu do 1500 z 4-biegową skrzynią, LS/SLE prędkość podróżna faktycznie wzrasta o 10km/h. 1500 fajnie się jedzie z prędkością ok. 100km/h , to w LS/SLE jest to 110km/h,
Natomiast 1.6GLE spokojnie dla komfortu można utrzymywać 130km/h. Przy 140km/h czuć duży opór powietrza, przy 150km/h czuć, że się męczy, ale hałas nie urywa głowy.
Przy tej samej prędkości w PN1500 jest już dość ekstremalnie: obroty 5.500 i hałas silnika przewyższa huk powietrza:
.

Zużycie paliwa:
1. PN 1500: minimalne 8.4 w spokojnej jeździe w trasie. 11-12L/100km na krótszych odcinkach. Średnio trzeba liczyć 9.5 gdy trzyma się prędkość 90-110km/h
2. 1.5SLE: minimalne 7.3 ( trasa W-wa Katowice , prędkość 80-90km/h ). Max: 9.5 przy dynamicznej jeździe. Średnio 8.5 Najbardziej ekonomiczny Polonez
3. Fiat 125p 1.5C - minimalne zużycie: 8.4 przy spokojnej jeździe poza miastem. Na krótikch odcinkach, głownie zimny silnik w mieście: 13.4L. Ale średnio można liczyć 9.0 w trasie jadąc normalnie, czasem wyprzedzając, czasem jadąc 120km/h, na innych odcinkach 80km/h.
4. 1.5LS - ten egzemplarz żłopał. Gdy go kupiłem, był mułowaty... na odcinku 300km z Konina do Katowic, na niedogrzanym silniku, z prędkością 70-90km/h spalił 12.5L. Potem po regulacjach, które do końca nie usprawniły jednak gaźnika łapiącego lewe powietrze, zszedł do 9.5 - podobnie jak w 1500.
5. 1.6 GLE - minimalne zużycie: 7.9l na trasie W-wa - Katowice, utrzymując prędkość ok. 100-110km/h Maks: 10l w jeździe mieszanej: 670km - 30% poza miastem spokojnie, 30% po mieście, 20% autostrada 130km/h, 30% miasto i krótsze odcinki. Średnio poza miastem przy normalnej jeździe 8.7 ( do Warszawy z Katowic 110-120km/h + korki w Warszawie ).


Podsumowując:
Po mieście i drogach podmiejskich najlepiej sprawdza się SLE - jest żwawy, fajnie jeździ w zakresie 3000-4500, bardzo ekonomiczny. Do tego bardzo dobra widoczność, bardzo wygodne fotele, uniwersalny bagażnik. Jakość materiałów wykończeniowych gorsza niż w Borewiczu, ale więcej praktycznych rozwiązań.
Na zloty i wycieczki letnie pozamiejskimi bocznymi szosami: Borewicz. Najładniejsze i najlepiej wykonane wnętrze, bardzo przyjemna jazda w okolicy 80km/h z dużym zapasem pod pedałem gazu, cichy przy tej prędkości. Fajnie dzwoni wydech przy 2.000 obr.
Na trasę: 1.6GLE. Najcichszy, pozwala jechać z największą prędkością w dłuższym czasie. Umiarkowane zużycie paliwa. Najwygodniejsze fotele, praktyczny bagażnik, ale najgorszej jakości plastikowe elementy, w tym drzwi się najgorzej zamykają.
Fiat 125p? Rewelacyjny widok zza kierownicy ( narożniki błotników, pionowa szyba ), najprzyjemniej pomyka po krętych miejskich uliczkach. Spokojnie można jechać w dłuższą trasę, ale fotele najmniej wygodne. Uciążliwa słabość tego egzemplarza przy wyprzedzaniu.

W teście udział wzięły:
Polonez 1500 '80


Polonez 1.5SLE '90


FSO 125p 1.5C '83


Polonez 1.5LS '86


Polonez Caro 1.6GLE '92


Opel Astra III 1.4 16V:


Fiat Uno 45S '93:
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Endi
PostWysłany: Wto Lis 24, 2015 4:27 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 652
Skąd: Świdnik Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: FSO Polonez 1500 1981r., Daewoo-FSO Polonez Atu + 1997 r.

Ciekawe porównanie szkoda że jeszcze poloneza plusa zabrakło. Tyle te zużycia paliwa jakieś wysokie. W Borewiczu rozumiem, że masz skrzynie IV Question
_________________
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...
https://www.facebook.com/zoltypolonez?fref=ts
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
1.5X
PostWysłany: Sro Paź 04, 2017 8:17 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 376
Skąd: Warszawa Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '81 Bursztyn

Witam

Pomimo, że FPM w zasadzie już umiera, postanowiłem napisać parę słów i przy okazji się trochę się pochwalić 

Polonez cały czas jest w moim posiadaniu, i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić. Auto posiadam na tyle długo, dodatkowo zainwestowałem w nie tyle czasu, pracy i pieniędzy, że można powiedzieć, iż jestem z nim emocjonalnie zżyty. W pewnym sensie jest to moje skromne „dzieło”. W dzisiejszych czasach jeśli chcę się mieć taki samochód nie można sobie go po prostu kupić, trzeba go sobie zrobić. Polonez zatem jest i zostaje ile się da.

Polonez jaki jest, każdy wie. Kiedy zaczyna się obcować z tym autem można się w nim zakochać lub z miejsca go znienawidzić. Ot taki urok starej polskiej motoryzacji. Ja z pewnością niegdyś zakochałem się w tym kawałku polskiej myśli technicznej. No cóż, ale Polonez to Polonez i ma swoje ograniczenia.

W moim odczuciu ograniczeniem stał się zasięg. Zasięg rozumiany jako odległość, którą można przejechać w komfortowych warunkach, oraz czas jaki trzeba poświęcić na tą podróż. Za chwilę podniosą się głosy, że żaden ze mnie fan FSO, ale mówiąc szczerze dalsza jazda polonezem z 4 biegową skrzynią biegów bywa męcząca. Prędkość podróżna to ok. 80 km/h. Powyżej robi się już za głośno. W związku z czym jednorazowe podróże rzędu 200 km średnio wchodzą w grę. Dla mnie trwają za długo. Zwłaszcza gdy mamy przed sobą wizję drogi powrotnej. Dodatkowym ograniczeniem jest pogoda, Polonezem wyjeżdżam z garażu tylko wtedy jeśli jest słońce, nie ma mowy o jeździe w deszczu. Stąd też polonez służy to krótkich jazd po okolicy. Do dalszych jazd potrzeba było coś innego… No i się znalazło.

Zakupiłem Mercedesa 190E 2.6 Automatic. Egzemplarz z 1987 roku czyli nowszy od Poloneza o 6 lat. Polonez to najbardziej prestiżowe auto polskiej produkcji lat 80. Mercedes 190- tka to z kolei najmniejszym model Mercedesa z tamtych lat. Jedna epoka, dwa światy. Polonez liczy sobie 36 lat i jest pełnoprawnym klasykiem, którego darzę szacunkiem. Jednak uczciwie mówiąc to auto nie nadaje się do codziennej jazdy. Natomiast 30 letni Mercedes, jest samochodem, którym można bez problemu poruszać się na co dzień. Jazda po mieście, czy też dalsze podróże nie stanowią dla niego żadnego problemu. Zapewniając przy tym bdb. komfort podróżowania. Automatyczna skrzynia w połączeniu z 166 konnym silnikiem, w zestawieniu z 75 końmi Poloneza to przepaść. Chociaż także i tu czuć brak 5 biegu przy wyższych prędkościach. Niemniej jednak jazda po mieście jest wręcz pasjonująca. Mercedes jest niezwykle cichy, przy tym pomruk 6 cylindrowego silnika jest niesłychanie przyjemny dla ucha. Tym samochodem, po prostu chce się jeździć. Jest tak majestatycznie, że czasem aż za nudno. Tym autem się nie jedzie, nim się płynie.

Czy porównanie tych dwóch samochodów ma sens ? W wielu aspektach nie. Zakup tego auta, uświadomił mi jednak, jak wielka przepaść dzieliła podzielony żelazną kurtyną motoryzacyjny świat. Polonez, prestiżowa limuzyna, obiekt pożądania w Polsce początku lat 80. Wprowadzony do produkcji w 78 roku, 190 najmniejszy model Mercedesa w produkcji od 82 roku. To tylko 4 lata różnicy, a różnica kolosalna. Polonez to stara konstrukcja rodem z lat 60, opakowana jedynie w modne i ładne na tamte czasy nadwozie. Mercedes to prawdziwie nowatorska konstrukcja. Jak napisałem dwa światy. Polonez jest komfortowy, wygodny i dynamiczny – ale na nasz polski sposób. Mercedes to liga światowa. Oba auta mają swoją historię i urok i nic tego już nie zmieni. Sentyment do czasów miniony bez względu jak różne były one dla Zachodu i Wschodu pozostaje.

Mógłbym napisać jeszcze wiele… kończąc jednak podzielę się refleksją. Polonez, dziś między innymi z racji jakości wykonania to już egzotyka, niezwykle trwały Mercedes to dalej dość powszechny widok. Podstarzałym Mercedesem jeździ się cudownie, ale wciąż anonimowo. Żółtym Polonezem jeździ równie „cudownie”, ale na pewno nie anonimowo, nie sposób przejechać nim niezauważenie. To auto budzi skrajnie pozytywne emocje. RFN kontra PRL… Mercedes kontra Polonez, który jest lepszy – to bez znaczenia oba są cudowne na swój sposób.

Pozdrawiam








_________________
Mój Bursztyn - zapraszam do oglądania

!!! KUPIĘ PARĘ CZĘŚCI DO BOREWICZA !!!


Ostatnio zmieniony przez 1.5X dnia Sob Paź 28, 2017 3:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kapitan_Kloss
PostWysłany: Sro Paź 04, 2017 10:39 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 12 Cze 2012
Posty: 119
Skąd: z miasta;-) Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez Caro GLI

Zgodzę się, że Mercedes kontra Polonez to nie porównanie.
Aczkolwiek na tle wielu ówcześnie produkowanych samochodów wcale źle nie wypadał. Mogę wręcz zaryzykować twierdzenie, że będąc mieszkańcem innego kraju pozbawionym uprzedzeń wręcz zazdrościłbym Polakom ich polskiego Poloneza Wink
Weźmy takiego Kadetta czy Escorta z przełomu lat 70 i 80, jakie to są paskudne blaszanki. Rdzewiały tak samo, deska pełna zaślepek i boczki z twardego plastiku.
Komfort podróżowania zbliżony do jakiejś Dacii czy Skody. Na pewno przy pierwszym kontakcie Poldon wydawał się lepiej dopracowany.
Pod względem awaryjności czy spalania być może trochę odstawał jednocześnie rekompensując to bardzo dobrym wyposażeniem takim jak m.in. halogeny, regulacja kierownicy czy obrotek nie spotykanym w nieporównywalnie droższych samochodach zachodnich.
Na pewno nie musieliśmy się go wstydzić. Jestem święcie przekonany, że gdyby nie stan wojenny w Polsce i "modernizacje" które szły w kierunku cięcia kosztów, z jakimiś sensownymi silnikami, może dieslem i nieco lepszą jakością wykonania osiągnąłby spory sukces.
_________________
J-23 znowu nadaje!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Endi
PostWysłany: Czw Paź 05, 2017 9:15 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 652
Skąd: Świdnik Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: FSO Polonez 1500 1981r., Daewoo-FSO Polonez Atu + 1997 r.

1.5X napisał:
No cóż, ale Polonez to Polonez i ma swoje ograniczenia.
W moim odczuciu ograniczeniem stał się zasięg. Zasięg rozumiany jako odległość, którą można przejechać w komfortowych warunkach, oraz czas jaki trzeba poświęcić na tą podróż. Za chwilę podniosą się głosy, że żaden ze mnie fan FSO, ale mówiąc szczerze dalsza jazda polonezem z 4 biegową skrzynią biegów bywa męcząca. Prędkość podróżna to ok. 80 km/h. Powyżej robi się już za głośno. W związku z czym jednorazowe podróże rzędu 200 km średnio wchodzą w grę.


Wszystko zależy od tego jakie masz wymagania, można zamontować skrzynie 5 i jazda z prędkością 120 km/h nie stanowi problemu. Ja jakieś 3 lata temu przejechałem Borewiczem w lecie jakieś 1000 km. Oczywiście było mega gorąco czasem coś zaśmierdziało czasem coś kichnęło czy prychnęło Wiadomo że nie ma co porównywać komfortu do aut dzisiejszych czy nawet aut zachodnich z tego okresu, ale dla chcącego nic trudnego Wink

1.5X napisał:
Dodatkowym ograniczeniem jest pogoda, Polonezem wyjeżdżam z garażu tylko wtedy jeśli jest słońce, nie ma mowy o jeździe w deszczu. Stąd też polonez służy to krótkich jazd po okolicy. Do dalszych jazd potrzeba było coś innego.


Trochę przesadzasz, Polonez z cukru nie jest nie rozpuści się na deszczu. Tymbardziej jeżeli zrobiłeś porządną konserwację po remoncie blacharskim to trochę ciepłego letniego deszczu mu nie zaszkodzi.

1.5X napisał:
Zakupiłem Mercedesa 190E 2.6 Automatic. (...) Jedna epoka, dwa światy. Polonez liczy sobie 36 lat i jest pełnoprawnym klasykiem, którego darzę szacunkiem. Jednak uczciwie mówiąc to auto nie nadaje się do codziennej jazdy. Natomiast 30 letni Mercedes, jest samochodem, którym można bez problemu poruszać się na co dzień.


Gratuluję zakupu Smile choć ja nigdy fanem niemieckiej motoryzacji nie byłem to z jednym się zgodzę to dwa światy porównywanie tych aut nie ma najmniejszego sensu. Nie zgodzę się z kolei z tym, że Polonezem nie da się jeździć na codzień. Da się wszystko zależy od nastawienia.

Kapitan_Kloss napisał:
Mogę wręcz zaryzykować twierdzenie, że będąc mieszkańcem innego kraju pozbawionym uprzedzeń wręcz zazdrościłbym Polakom ich polskiego Poloneza Wink


Ja bym nie zaryzykował takiego stwierdzenia raczej nie wydaje mi się żeby w latach 70/80 przeciętny Niemiec/Francuz/Brytyjczyk czy Włoch mając dostęp do aut tam dostępnych zazdrościli by nam Poloneza. Choć dobrze wyposażony i sporo tańszy to jednak pochądzacy z demoludów od nieznanego producenta, nieznanej trwałości i archaicznym silnikiem.

Kapitan_Kloss napisał:
Jestem święcie przekonany, że gdyby nie stan wojenny w Polsce i "modernizacje" które szły w kierunku cięcia kosztów, z jakimiś sensownymi silnikami, może dieslem i nieco lepszą jakością wykonania osiągnąłby spory sukces.


Mi sie bardziej wydaje że takim autem mógł być WARS, który był bardzo nowoczesną konstrukcją jak na tamte lata. Patrząc na popularność czy Kadeta czy Corsy czy małych Renault mógł być strzałem w 10. Niestety skończyło jak się skończyło, temat na inną historię. Polonez jednak już w momencie wprowadzenia do produkcji był kostrukcją archaiczną. Głównie przez to że na dobrą sprawę to był mocno "zliftingowany" Fiat 125p. Może gdyby był to projekt kompleksowy czyli z nową płytą podłogową, tylnym zawieszeniem i z gamą nowych silników miało by to sens. No ale wiadomo jak było na pewno jest to kawał polskiej, niestety już dziś nie istniejącej motoryzacji.
_________________
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...
https://www.facebook.com/zoltypolonez?fref=ts
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
stivek
PostWysłany: Czw Paź 05, 2017 10:04 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2007
Posty: 2334
Skąd: Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '80. FSO Polonez Caro 1.6GLE'92. Skoda 120L '88. Chevrolet Blazer LT 4300.

Porównanie między Polonezem a MB 190 ma pewną wspólną płaszczyznę: oba wozy kosztują mniej więcej tyle samo i oba są zabytkowe.

Poza tym - to dwie dekady:
1. Nowoczesny design lat 70-tych budżetowej marki z bloku wschodniego w oparciu o technikę z lat 60-tych
2. Super nowoczesna technika za miliardy DM topowej rfn-owskiej marki.

Mniej więcej jakby obecnie porównać Dacię Duster z początku produkcji i Porsche Macan S.

Zgadzam się, że dłuższa jazda Borewiczem po autostradzie jest męcząca. Tak jak jazda w dłuższą trasę przy intensywnym ruchu. Ale tak samo by było w Escorcie II 1.1, Morrisie Marina czy Datsunie Violet. Za to w wolny dzień, przy małym ruchu w miarę wygodnie można pokonać kilkaset kilometrów. Taki to urok starych samochodów.
Jeden czy dwa deszcze nie zaszkodzą Polonezowi. Natomiast każdego roku co raz mniej pewnie czuję się w Polonezie w intensywnym ruchu na autostradzie. Większość aut po prostu zmiażdży Poloneza...

Za kilka lat Polonez będzie jak Warszawa 10 lat temu - fajnie ją mieć, trzymać w garażu, przejechać się na zlot w wolny dzień.

Gratuluję 190-tki, zwłaszcza w takiej wersji. Chyba najlepsza wersja. Sportowe odmiany 2.3-16 jakoś nie pasują mi do starego MB.
Sam rozglądam się za jakimś zabytkowym sedanem:
- Fiat 132
- Fiat 131
- Peugeot 504
- BMW E12
- BMW E28

to moja topowa lista.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
stivek
PostWysłany: Pon Paź 30, 2017 11:12 am  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2007
Posty: 2334
Skąd: Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '80. FSO Polonez Caro 1.6GLE'92. Skoda 120L '88. Chevrolet Blazer LT 4300.

I zamiast czegoś z topowej listy kupiłem.. Skodillaca ..


Podstawowy model 120L z 1988. Raczej odniesienie do 125p 1.5C z tego rocznika, ale skoro pojawił się test porównawczy Poloneza ( 1.5LE), Łady 2107 ( Riva 1500 GLS ), Zastawy ( Yugo 513 ) i Skody 120 ( Estelle 120LSE), to kilka uwag nasuneło mi się, zwłaszcza, że w teście Polonez zajął ostatnie miejsce:
https://www.flickr.com/photos/7869726@N02/sets/72157609140265219/with/3031848207/

Po pierwsze, wnętrze. Nawet jesli brytyjska Estelle to bogata wersja a moja to podstawowa L bez zagłówków, różnica we wnętrzu Poloneza i Skody to różnica co najmniej jednej klasy i jednej dekady na korzyść Poloneza.
Po drugie , prowadzenie. Jestem zaskoczony jak dobrze prowadzi się Skoda. Na zakrętach przechyla się niezauważalnie, kierownica działa jak z mocnym wspomaganiem i w każdy zakręt wjedzie szybciej niż Polonez.

Na pusto, przód znacznie gorzej amortyzuje nierówności niż Polonez, tył - nieco lepiej.

50KM vs 75KM, 890kg vs 1140kg czyli 17.8kg/KM i 15.2kg/KM. Do 100km/h Skoda potrafi zebrać się całkiem żwawo, jest nieco wolniejsza od Poloneza, ale nie przeszkadza to jakoś. Różnica w komforcie i przyśpieszeniu staje się bardzo odczuwalna powyżej 100kmh/h.

Pierwsze po dwudziestu paru latach obcowanie ze Skodą, potwierdza mi, że to wozy innej klasy. Natomiast w warunkach biednego PRL-u końca lat 80-tych i konkurencji na Zachodzie w klasie budżetowej, Skoda mogła mieć więcej sensu - była tańsza w zakupie, tańsza w eksploatacji, o podobnie przestronnym wnętrzu. Nieco wolniejsza i gorsza na autostradzie. Ale na wyjazdy na działkę może lepsza..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Endi
PostWysłany: Wto Paź 31, 2017 3:41 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 652
Skąd: Świdnik Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: FSO Polonez 1500 1981r., Daewoo-FSO Polonez Atu + 1997 r.

W sumie to nie wiem czy gratulować czy nie Wink Polonez bywa uciążliwy, a gotująca się skoda to dopiero udręka Razz Ogólnie zgadzam się z większością wniosków, auta pochodzą mniej wiecej z tego samego okresu Skoda weszła do produkcji w 1976 roku, Polonez 1978 jednak jeżeli chodzi o rozwiązania techniczne to całkiem różne auta. Z tą różnicą że Skoda jest autorskim pomysłem Czechow, ciekawe jakby wyglądał Polonez gdyby nie był opraty o 125p i zaprojektowany przez Włochów, o ile w ogóle by powstał Question
_________________
FSO Nadszedł czas ... czas by cieszyć się życiem...
https://www.facebook.com/zoltypolonez?fref=ts
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
1.5X
PostWysłany: Sro Lis 01, 2017 4:46 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 376
Skąd: Warszawa Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '81 Bursztyn

Kolejny zakup z cyklu demoludy Smile Życzę, aby udało się jednak zrealizować zakup z top listy.

Pozdrawiam
_________________
Mój Bursztyn - zapraszam do oglądania

!!! KUPIĘ PARĘ CZĘŚCI DO BOREWICZA !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
stivek
PostWysłany: Pią Lis 03, 2017 1:51 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2007
Posty: 2334
Skąd: Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '80. FSO Polonez Caro 1.6GLE'92. Skoda 120L '88. Chevrolet Blazer LT 4300.

Na razie Skoda sprawia radość w czasie jazdy, poza trzema rbardzo irytującymi rzeczami:
- sztywne pasy bezpieczeństwa z głęboko schowanym zamknięciem - coś okropnego w porównaniu do sztywnych pasów ze 125p czy PN 1.5C
- skrzynia biegów - co jakiś czas nie wchodzi jedynka. Ogólnie skrzynia jest kiepska, podobna do tej w Zastavie. W FSO zmiany biegów w skośnej skrzyni to przyjemność
- drgania na pedale hamulca przy hamowaniu.
Z dzieciństwa nie pamiętam, żeby nasze Skody w rodzinie ( S100, 105S i 105L ) się gotowały.

Oprócz top listy, mam też podlistę, a w niej właśnie:
- Skoda 120/125/130
- Skoda 105/120 do 1980 ( bez spoilera )
- Skoda 100/110
- Łada 2103/6
- Łada 2107
- Polonez akwarium
- Polonez 1.6SLE
- czerwone Caro MR91 GLI
- 125p MR75-82
- 125p 1.5L 85-87
- 125p 1.5ME 90-91
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
simca 1307
PostWysłany: Pon Lis 06, 2017 3:19 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 595
Skąd: Puławy/Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: 125p

Nie wiem, co Angole brali podczas tego testu, ale wolałbym jeździć FSO 125p w wersji C, niż najbardziej bogatą wersją skody 105/120, a co dopiero postawić ją w testach wyżej, niż borka. Chyba dealerzy musieli tutaj w jakiś sposób zorganizować kopertowy konkurs. Już widok samej deski rozdzielczej przyprawia o mdłości, a co dopiero właściwości trakcyjne, przyspieszenie czy ten szalony układ chłodzenia. Confused
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Golderes
PostWysłany: Sob Mar 17, 2018 2:09 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 208
Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Made in Poland ....

stivek napisał:
Golderes napisał:

Muszę wziać w obrone Skode, bo wszyscy tu grają do jednej bramki, Wink
W wersji 120GLS z 81 juz nie było gołej blachy i deska rozdzielcza była inna:

Skoda byłą cichsza( mam badania z czasopism zachodnich) , a chłodnica , która była aluminiowa ! była mniejsza niż w Polonezie i lzejsza. Długi ukłąd chłodzenia powodował ze objętość płynu fakycznie wynosiłą 11 l.
Silnik kóry miał kadłub z aluminium w nieco zmienionej postaci przetwał az do 2001 w modelu Fabia 1.4 8v. Nie był nowoczesny, ale lżejszy i bardziej podatny na modrnizacje . W tej dziedzinie Skoda była lepsza niż Polonez. W 1983 wprowadzono Skoda 130 GLS, o zmienionym zawieszeniu tylnym, 5 biegowej skrzyni i lepszych hamulcach. Ta Skoda brała nowego Poloneza 1.6 z 91r, co sam doswiadczyłem w Czechach z niemałym zazenowaniem .
Ale skupię się na modelu 120 GLS, którego zawieszenie byłó równie niebezpieczne, lecz skoteczniej wybierało nierównosci. W Polonezie jest olbrzymia masa nieresorowana, ktora pogarsza prowadzenie na nierównosciach. Konkretnie sztywny most napędowy, ktorego wszystkie firmy zastąpiły w swoim czasie konstrukcją wahaczową i półosiami łąmanymi/ dzielonymi.
Skoda faktycznie prowadziła sią na sliskich nawierzchniaj gorzej, stąd leki przód dociązano czym sie dało. Lecz prz spokojnej jezdzie to Skodą się jezdzi przyjemniej, a samochodów tego typu raczej nie kupowano do sprintu czy sportu Wink.
Tak więc reasumując
porównywać możemy tylko model 120 GLS , ponieważ to on jest najblizej ceny Poloneza.
Polonez teortycznie szybszy, lecz przyemniej przyspiesza się Skodą.
Bagażnik w Skodzie większy lecz dzielony na dwie częsci dlatego tu daje remis. Wielkośc wnętrza, niespodzianka Skoda jest lepsza w co trudno uwierzyc stając na zewnątrz pojazdów.
Awaryjnosc na podobnym poziomie lecz z doswaidczenia juz wiem dzis ze to Skoda ma lepsze zabezpieczenie antykorozyjnei ogólną trwałosc tapicerki i
wyposazenia.
Zużycie paliwa Skoda wygrywa zdecydowanie.
Wykończenie Polonez jest tu lepszy ale bez nokautu,
W jednej kategori Polonez jest zdecydowanie górą . To oglne wrazenie o nowoczesnosci. Zaprojektowana bryła choc cięzka miał znamiona projektu konca lat 70-tych, rownież wnętrze ciekawiej zaprojektowane.
Ze strony mechanicznej jak juz wspomniałem podobny poziom, lecz Skoda bardziej podatna na modernizacje.

I na koniec osąd klijentów. To Skoda wygrywała np.w Anglii , Holandii a to ostateczny werdykt.


Bardzo silne argumenty, ale spróbuję się z nimi zmierzyć. Lubię Skody, mam do nich sentyment, więc postaram się być też w miarę obiektywny Smile

1. Wnętrze - faktycznie wnętrze 120GLS jest znacznie lepiej wykończone niż w 105S. Ale i tak wydaje się bardziej toporne niż w Polonezie . Bardziej przypomina to:


niż eleganckie:

czy


Te knefle w Skodzie.. bardziej pasują do tandetnego wnętrza VW.

2. Cichość . Jestem bardzo zaskoczony. Moja rodzina w 1990 roku przesiadła się ze Skody 105S do Poloneza 1.5SLE. Różnica była bardzo wyraźna. Zostawmy może ten parametr na razie otwarty, zanim nie wkleimy skanu bądź faktycznych pomiarów sprzed 30 lat. Być moze wersje LS/GLS mialy lepsze wygłuszenie...

3. Silnik. Uważam, że konstrukcje były wówczas podobnie nienowoczesne.Silnik 120tki przetrwał do Fabii, w Polonezie przemienił się w 1.6GSI. Tyle, że Skoda przy VW miała większe fundusze na modernizację jednostki niż FSO przy bankrutującym Daewoo.

4. Wrażenia z wygody - chyba tutaj na razie trzeba też zakońćzyć porównanie, bo zaczyna się podawanie indywidualnych odczuć. Do porównania komfortu zawieszenia wystarczy wziąść nawet 105L , byle z zadbanym zawieszeniem, umówić się na dziurawej drodze i wspólnie przejechać ją raz Skodą, raz Polonezem. Inaczej ciągle będzie rozbieżność.
Zgodzę się, że konstrukcja zawieszenia - sztywny most+resory piórowe w Europie już w 78 roku bała przestarzała. Choć Amerykanie masowo stosowali ten patent i nikt nie zaprzeczy, że ich konstrukcje był bardzo, bardzo wygodne.
5. Bagażnik. Do wprowadzenia rozkladanej tylnej kanapy remis.
6. Nowoczesność karoserii - Polonez pod tym względem przewyższał nawet Fiata 131, na pewno pod kątem bezpieczeństwa. Faktycznie Skoda była przestronna jak na swoje wymiary. Ale jej konstrukcja bardziej przypominała VW 412 niż Lancię Delta.

7. Przyjęcie na rynku. Skoda miała bardzo dobrze rozwiniętą siec sprzedaży. Eksport poloneza tak naprawdę ruszył dopiero w 1980 roku. Następnie zaczęły się poważne problemy z produkcją (stan wojenny ), Skoda w tym czasie się rozwijała i modernizowała, Polonez się od 81 roku zwijał. Poza tym pozycja rynkowa - Polonez był droższy w eksploatacji, był wozem klasy średniej, gdzie istotniejszy jest prestiż , zatem klienci na Zachodzie kupowali droższego, dobrze znanego, solidnego, choć znacznie uboższego Taunusa, który też nie był mistrzem niezawodności.
Golderes, cała seria 105/120 sprzedawał się lepiej niż Polonez, to prawda, ale wersje 120LS / GLS były raczej rzadkością. Różnica w cenie między Skodą 120LS a Polonezem 1500 w 1980 w Niemczech wynosiła około 1500DM ( Skoda ok. 9000DM, PN 10.500DM ). Skodę kupowało się natomiast jako przestroną alternatywę wobec prymitywnego Citroena Dyane, malutkiego Peugeota 104 czy Citroena LN, starego Renault 4, Garbusa czy mikro autka Fiata 126. Trzonem oferty Skody były tanie modele 105L/ 120L w cenie około 7500-8000DM. Polonez dla osoby wybierającej wśród
tych autek był zbyt drogi, za duży.
Ale , jeśli się zgodzimy, że tylko Skoda 120LS/GLS była konkurencją dla Poloneza, to czy te modele wygrywały z Polonezem?

Jak sie odniesiesz do moich uwag teraz po zakupie skody?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Golderes
PostWysłany: Sob Mar 17, 2018 2:09 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 208
Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Made in Poland ....

stivek napisał:
Golderes napisał:

Muszę wziać w obrone Skode, bo wszyscy tu grają do jednej bramki, Wink
W wersji 120GLS z 81 juz nie było gołej blachy i deska rozdzielcza była inna:

Skoda byłą cichsza( mam badania z czasopism zachodnich) , a chłodnica , która była aluminiowa ! była mniejsza niż w Polonezie i lzejsza. Długi ukłąd chłodzenia powodował ze objętość płynu fakycznie wynosiłą 11 l.
Silnik kóry miał kadłub z aluminium w nieco zmienionej postaci przetwał az do 2001 w modelu Fabia 1.4 8v. Nie był nowoczesny, ale lżejszy i bardziej podatny na modrnizacje . W tej dziedzinie Skoda była lepsza niż Polonez. W 1983 wprowadzono Skoda 130 GLS, o zmienionym zawieszeniu tylnym, 5 biegowej skrzyni i lepszych hamulcach. Ta Skoda brała nowego Poloneza 1.6 z 91r, co sam doswiadczyłem w Czechach z niemałym zazenowaniem .
Ale skupię się na modelu 120 GLS, którego zawieszenie byłó równie niebezpieczne, lecz skoteczniej wybierało nierównosci. W Polonezie jest olbrzymia masa nieresorowana, ktora pogarsza prowadzenie na nierównosciach. Konkretnie sztywny most napędowy, ktorego wszystkie firmy zastąpiły w swoim czasie konstrukcją wahaczową i półosiami łąmanymi/ dzielonymi.
Skoda faktycznie prowadziła sią na sliskich nawierzchniaj gorzej, stąd leki przód dociązano czym sie dało. Lecz prz spokojnej jezdzie to Skodą się jezdzi przyjemniej, a samochodów tego typu raczej nie kupowano do sprintu czy sportu Wink.
Tak więc reasumując
porównywać możemy tylko model 120 GLS , ponieważ to on jest najblizej ceny Poloneza.
Polonez teortycznie szybszy, lecz przyemniej przyspiesza się Skodą.
Bagażnik w Skodzie większy lecz dzielony na dwie częsci dlatego tu daje remis. Wielkośc wnętrza, niespodzianka Skoda jest lepsza w co trudno uwierzyc stając na zewnątrz pojazdów.
Awaryjnosc na podobnym poziomie lecz z doswaidczenia juz wiem dzis ze to Skoda ma lepsze zabezpieczenie antykorozyjnei ogólną trwałosc tapicerki i
wyposazenia.
Zużycie paliwa Skoda wygrywa zdecydowanie.
Wykończenie Polonez jest tu lepszy ale bez nokautu,
W jednej kategori Polonez jest zdecydowanie górą . To oglne wrazenie o nowoczesnosci. Zaprojektowana bryła choc cięzka miał znamiona projektu konca lat 70-tych, rownież wnętrze ciekawiej zaprojektowane.
Ze strony mechanicznej jak juz wspomniałem podobny poziom, lecz Skoda bardziej podatna na modernizacje.

I na koniec osąd klijentów. To Skoda wygrywała np.w Anglii , Holandii a to ostateczny werdykt.


Bardzo silne argumenty, ale spróbuję się z nimi zmierzyć. Lubię Skody, mam do nich sentyment, więc postaram się być też w miarę obiektywny Smile

1. Wnętrze - faktycznie wnętrze 120GLS jest znacznie lepiej wykończone niż w 105S. Ale i tak wydaje się bardziej toporne niż w Polonezie . Bardziej przypomina to:


niż eleganckie:

czy


Te knefle w Skodzie.. bardziej pasują do tandetnego wnętrza VW.

2. Cichość . Jestem bardzo zaskoczony. Moja rodzina w 1990 roku przesiadła się ze Skody 105S do Poloneza 1.5SLE. Różnica była bardzo wyraźna. Zostawmy może ten parametr na razie otwarty, zanim nie wkleimy skanu bądź faktycznych pomiarów sprzed 30 lat. Być moze wersje LS/GLS mialy lepsze wygłuszenie...

3. Silnik. Uważam, że konstrukcje były wówczas podobnie nienowoczesne.Silnik 120tki przetrwał do Fabii, w Polonezie przemienił się w 1.6GSI. Tyle, że Skoda przy VW miała większe fundusze na modernizację jednostki niż FSO przy bankrutującym Daewoo.

4. Wrażenia z wygody - chyba tutaj na razie trzeba też zakońćzyć porównanie, bo zaczyna się podawanie indywidualnych odczuć. Do porównania komfortu zawieszenia wystarczy wziąść nawet 105L , byle z zadbanym zawieszeniem, umówić się na dziurawej drodze i wspólnie przejechać ją raz Skodą, raz Polonezem. Inaczej ciągle będzie rozbieżność.
Zgodzę się, że konstrukcja zawieszenia - sztywny most+resory piórowe w Europie już w 78 roku bała przestarzała. Choć Amerykanie masowo stosowali ten patent i nikt nie zaprzeczy, że ich konstrukcje był bardzo, bardzo wygodne.
5. Bagażnik. Do wprowadzenia rozkladanej tylnej kanapy remis.
6. Nowoczesność karoserii - Polonez pod tym względem przewyższał nawet Fiata 131, na pewno pod kątem bezpieczeństwa. Faktycznie Skoda była przestronna jak na swoje wymiary. Ale jej konstrukcja bardziej przypominała VW 412 niż Lancię Delta.

7. Przyjęcie na rynku. Skoda miała bardzo dobrze rozwiniętą siec sprzedaży. Eksport poloneza tak naprawdę ruszył dopiero w 1980 roku. Następnie zaczęły się poważne problemy z produkcją (stan wojenny ), Skoda w tym czasie się rozwijała i modernizowała, Polonez się od 81 roku zwijał. Poza tym pozycja rynkowa - Polonez był droższy w eksploatacji, był wozem klasy średniej, gdzie istotniejszy jest prestiż , zatem klienci na Zachodzie kupowali droższego, dobrze znanego, solidnego, choć znacznie uboższego Taunusa, który też nie był mistrzem niezawodności.
Golderes, cała seria 105/120 sprzedawał się lepiej niż Polonez, to prawda, ale wersje 120LS / GLS były raczej rzadkością. Różnica w cenie między Skodą 120LS a Polonezem 1500 w 1980 w Niemczech wynosiła około 1500DM ( Skoda ok. 9000DM, PN 10.500DM ). Skodę kupowało się natomiast jako przestroną alternatywę wobec prymitywnego Citroena Dyane, malutkiego Peugeota 104 czy Citroena LN, starego Renault 4, Garbusa czy mikro autka Fiata 126. Trzonem oferty Skody były tanie modele 105L/ 120L w cenie około 7500-8000DM. Polonez dla osoby wybierającej wśród
tych autek był zbyt drogi, za duży.
Ale , jeśli się zgodzimy, że tylko Skoda 120LS/GLS była konkurencją dla Poloneza, to czy te modele wygrywały z Polonezem?

Jak sie odniesiesz do moich uwag teraz po zakupie skody?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
stivek
PostWysłany: Pon Mar 19, 2018 3:36 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 14 Maj 2007
Posty: 2334
Skąd: Katowice Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Polonez 1500 '80. FSO Polonez Caro 1.6GLE'92. Skoda 120L '88. Chevrolet Blazer LT 4300.

Podtrzymuję swoje uwagi, z pewnymi korektami:
1. Prowadzenie. Ogólnie krytykowane prowadzenie Skody zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Po pierwsze, wóz śmiało wchodzi w ostre zakręty. Przechył nadwozia jest minimalny. Kierownica chodzi lekko, bez problemu można manewrować na postoju. Nie jeździłem po zaśnieżonej nawierzchni, tylko po mokrym asfalcie. Nawet przy bardziej dynamicznej ( ale nie "na maksa" ) jeździe nie wpadłem w żaden poślizg. Polonez - to jak kierowaniem kutrem. Bujanie na boki, mocniejsze wejście w zakręt wymaga "powieszenia się" na kierownicy. Na śliskiej nawierzchni znana jest nieprzewidywalna natura Poloneza - najpierw podsterownie , nie chce wejść w zakręt, a potem obrót w tył, głową w dół, łbem walę w ziemię - nogami w stół! Skoda prowadzi się lekko a układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny porównując go do FSO.
2. Prędkość - Skoda 120L jest wyczuwalnie wolniejsza, ale przyśpiesza płynniej, bez tego przydławienia się Poloneza w przejściu z 1 na 2. Przy spokojnej jeździe Skodą jedzie się łatwiej.
3. Skrzynia biegów - kiepska w Skodzie w obsłudze. FSO znacznie lepsze.
4. Hamulce - też słabsze w Skodzie.
5. Głośność - przy spokojnej jeździe do max 100km/h, całkiem znośnie w Skodzie. Powyżej 100, przy 4-biegowej skrzyni - jak w Maluchu.
6. Zawieszenie - Skoda na pusto podskakuje przodem na nierównościach, tył świetnie wygłusza dziury. W Polonezie na odwrót - miękki przód dobrze amortyzuje dziury, sztywny tył podskakuje. Przy tym modele po 1982r. z dwupiórowymi resorami łagodniej przejeżdżają przez śpiących policjantów
7. Ogólne wrażenie - drzwi w Skodzie, przełączniki, dźwigienki robią wrażenie delikatnych, cienkich, filigranowych. FSO - grube, ciężkie. Wielkość wnętrza - podobna. Z tyłu jest całkiem podobniej, z przodu:
- w Polonezie ergonomia i zabudowana deska rozdzielcza, potężne fotele, ograniczają mocno miejsce na kolana. Z kolei jest sporo miejsca na wyciągnięcie nóg
- Skoda ma bardziej pionowo postawioną przednią szybę, co powoduje wrażenie mniejszej przestrzeni. Wnęki kół mocno wchodzą do środka - mniej miejsca na stopy. Na głowę więcej miejsca, siedzi się stosunkowo nisko, można założyć kapelusz.

Ogólnie model 120L to wóz o klasę niżej niż Polonez. Głośniejsza, nieco wolniejsza, znacznie skromniej wykończona, mniej komfortowa. Ale prowadzi się łatwiej, mniej pali, ma stosunkowo obszerne wnętrze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Golderes
PostWysłany: Pon Mar 19, 2018 11:44 pm  Odpowiedz z cytatem



Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 208
Ostrzeżenia: 0/3
Pojazd: Made in Poland ....

W zasadzie masz racje. Skoda 120 jest taka jak piszesz.
120 GLS jest jednak sporo lepiej wyposażona i nieco szybsza.



TU widać różnice na dole 120L



Cenę Poloneza osiągała 130 GLS , ktora pod wzgledem osiągów bije Poloneza.
Mozemy zrobic kiedyś porównanie. Mam 135 Rapid na stanie i podejme walkę z kazdym 1.6 SLE GLI GSI, ktore też posiadam i moje przegrywają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 6 z 8
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Forum Forum Polskiej Motoryzacji -> Polonez

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Portal Miłoœników Pojazdów Zabytkowych



Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.
Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.
Powered by phpBB , NoseBleed v1.05 and gylu





Muzyka FPM:



Popieramy:






Polecamy:


    oldtimery, oldtimer, stare samochody     Kup pan bombkie...

Mikrus.net.pl forum współtworzą:
www.mikrus.net.pl
www.syrenalaminat.prv.pl
www.jacomoto.prv.pl
www.junak.riders.pl
www.AleFiat.prv.pl
www.junak.org.pl
www.motoretro.org.pl

linki:
www.retrotraktor.pl
www.syrena.nekla.pl/forum
www.motodane.pl
www.czarprlu.pl